Przeskocz do treści

Dom

SPIS TREŚCI:

  1. Zrób to sama - drewniane półki

 1. PÓŁKI, PÓŁECZKI

czyli zrób to sam - pomysł na drewnianą półkę

Jestem bliska końca. Końca remontu, końca funduszy, końca własnej wytrzymałości. Wszystko idzie nie tak. Od samego początku ekipa budowlana to jakiś kiepski żart. Godziny pracy 10-13. Nie wiedzą jak wygląda kąt prosty, a linie równoległe i prostopadłe to dla nich jakaś kompletna abstrakcja. Jeżeli ktoś planuje remont lub co gorsza budowę, lepiej niech się od razu zwolni z pracy i siedzi i pilnuje swojej inwestycji… materiałów budowlanych, czasu pracy, jakości wykonania, niech chodzi z poziomicą i halogenem i ekierką, od rana do nocy i czepia się wszystkiego bo potem będzie za późno. Taka dobra rada :),  mądry Polak po szkodzie.

Jeszcze panele i listwy, meble kuchenne, drzwi wewnętrzne, szafy, kilka półek i innych mebli, firany i zasłony, rolety… i się wprowadzamy :/ oby do świąt. Tylko których?

Dla mnie zaczyna się nowy etap, na który najbardziej czekałam, a który już na wstępie zrobił mi z mózgu galaretkę. PÓŁECZKI, SZAFECZKI, SZMATKI i DODATKI.

Cały problem polega na tym, że wszystko czego szukam, a co znajduje się w moich możliwościach finansowych, coraz bardziej nadwyrężanych,  nie spełnia moich oczekiwań. Natomiast kiedy znajduję to coś, takie „wow! to jest TO! biorę!”, zostaję wbita w posadzkę, przytłoczona, a czasem wręcz zmiażdżona ceną. Ciężko o kompromisy.

Biję się z myślami, z wyobrażeniami, pomysłami i sposobami rozwiązań i czasem na coś wpadnę.

Tym razem są to półki do łazienki. Jedne były za małe, inne za duże, nie w takim kolorze albo nie z takiego materiału jak bym chciała. Kabina prysznicowa dość mała, nie lubię wieszanych koszyczków i półek szklanych w łazience. Do tych ostatnich mam straszny uraz. Chciałabym z drewna, ale wszystko trzeba mocować w sposób niszczący płytki, wiercić w nich dziury, a tego bym nie chciała.

Zatem?

Zatem zrobię sobie półki sama. Z naturalnego drzewa dębowego, idealnie pasującego do mojej podłogi, blatu i dodatków. Trochę wymaga to zachodu, odrobinę nakładu pracy i czasu ale teraz mam coś co mnie zadowala i jeszcze jestem z siebie bardzo dumna 😀

DO DZIEŁA!

Najpierw należy nabyć plastry drzewa, z jakiego chcemy wykonać nasze półki. Moje to dąb, średnica 22-25 cm, grubość 2 cm.
Koszt nabycia drzewca w tym rozmiarze to ok. 14 zł plus koszty przesyłki.

Każdy kawałek oczyszczamy z resztek kory papierem ściernym, aż do uzyskania jednolitego koloru na całym brzegu.
Ja zakupiłam elementy już okorowane. Jednak można nabyć je z korą, jeśli ktoś woli.

Plaster drewna przecinamy na pół i lakierujemy. Można zrobić to samemu. Sklepy budowlane oferują szeroką gamę lakierów do drewna. Wystarczy mała puszka, pędzelek i trochę chęci.
Ja swoje oddałam do lakierowania natryskowego, po znajomości 🙂

Teraz należy umocować powstałe półki do ściany.
W zależności od tego, co zamierzamy na nich trzymać, wybieramy sposób mocowania.
Ja, ponieważ nie chcę uszkadzać płytek na ścianie, będę testować taśmę mocującą Tesa.


2.